Children of tomorrow

live in the tears that fall today

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

to że on jest bardziej mój niż wcześniej praktycznie nic nie zmienia ale na myśl o tym mam gęsią skórkę.Nigdy bym nie pomyślała ,że JA,w wieku nieskończonych jeszcze 21 lat będę nosić złoty krążek na palcu co jest jeszcze dziwniejsze bo całkiem niedawno myślałam ,że sprawa jest stracona i z góry przegrana ale w jakiś dziwny sposób sprawy na których mi na serio zależy czasem odnoszą sukces.dziwne to życie bo rok temu siedziałam bardziej lub mniej nietrzeźwa.jest dobrze,musi być.

Ponieważ to jest gorzko-słodka symfonia, to życie
Próbujesz związać koniec z końcem
Jesteś niewolnikiem pieniędzy, potem umrzesz
Zabiorę cię w dół tej drogi, gdzie zawsze upadałem
Znasz tego, który zabiera cię do tych miejsc
Gdzie spotykają sie wszystkie myśli

Bez zmian, Mogę się zmienić
Mogę się zmienić, Mogę się zmienić
Ale jestem tutaj w mej formie
Jestem tutaj w mej formie
I jestem milnionem różnych osób
z jednego dnia na następny
Nie mogę zmienić swojej formy

11.01.2012 o godz. 23:10

Na froncie bez zmian.


alkohol i parę clubów,na czas nocny zamykam uszy na ten hałas nazwany muzyką lecącą z głośników,wyłączam się i staram zachowywać się tak jak rówieśnicy.za dużo palą,piją,za mało śpią,za dużo krótkich spódniczek,za mało mózgu.
tyle w temacie.
Tagi: nic .
05.10.2011 o godz. 23:09
coś dziwnego łomoczę mi się z tyłu głowy,jakaś myśl na którą nie mogę wpaść,coś co nie daję mi spokoju a gdy zbliżam się do poznania jej,wymyka mi się.Ostanie parę miesięcy spędziłam inaczej,jestem trochę opalona i chyba lepiej się czuję.Dalej jednak mieszkam sama,muszę trochę pożyć sama co jest powodem ciszy jaka zapadła między mną a nim bo on wypomniał mi obietnice zamieszkania z nim po leczeniu,bo ja wypomniałam mu ,że znowu widuję się z byłą żoną, on ,że miał nadzieję na normalny dom ze mą a ja skwitowałam to stwierdzeniem ,ze chyba się jeszcze nie zorientował ,ze ja mam 20 lat a on 32 i stwierdził ,że nie wie co o nas sądzić.Tak jest już 3 tydzień z minutami,udaję ,że mi nie zależy i staram spędzać czas z znajomymi z liceum.Nie zawsze mają czas,studiują,pracują a ja siedzę w mieszkaniu jak kołek

15.09.2011 o godz. 22:47


Jestem.
Przez pewien czas miałam pewność ,że umrę.Przez chwilę nienawidziłam,do chwili gdy zasnęłam.I jeszcze trochę bolało ale chyba się opłacało.Całe to pieprzenie w które nigdy nie wierzyłam jakoś działa i trzyma się kupy.I przez chwilę miałam ochotę by to wszytko zniknęło,wszystko co zrobiłam,by rozpłynęło się we mgle ale teraz myślę ,że przez to wszystko jestem ja.Taki nieidealny człowieczek.Kochany człowieczek.Czuję się jak nastolatka która właśnie dowiedziała się ,że ma coś nowego przed sobą.
Jestem.
Tagi: wróciłam
26.05.2011 o godz. 22:05

...

Lubię siedzieć w mojej mini sypialni i omiatać ją wzrokiem średnio 1000 razy na minutę.w kącie leży walizka,zasunięte niebieskie rolety,ciemnofioletowy kolor ścian który pamięta poprzednich właścicieli bo nie miałam okazji się zająć moim mieszkaniem. Wyjeżdżam dziś około 9.On powiedział ,że jak to wszystko się skończy to nie pozwoli by było tak jak wcześniej,chce bym z nim zamieszkała.Kocham go,teraz to wiem,uświadomiłam sobie to dziś około 10 kiedy zamykał za sobą drzwi.Kocham go...to będzie 15 tygodni bez niego a nie bez narkotyku.Kocham go choć jest naiwny i chyba to mnie trochę gubi,oficjalna ostatnia dawka to 6 stycznia.Ta nieoficjalna i prawdziwa 17 stycznia.

Na pożegnanie!

Jako ,że moja miłość do nich nie zmalała ani o cal odkąd usłyszałam ich w jakimś radiu masę czasu temu.Drogi panie,drugi od lewej,pamiętaj o swej wiernej fance.

Tagi: ...
31.01.2011 o godz. 19:18

20.

Staram się wszystko ogarnąć wokół siebie,poukładać.Wczoraj były moje 20 urodziny.Jak byłam mała to myślałam ,ze w tym wieku będę miała fajnego chłopaka z jeszcze fajniejszą furą,dużego psa z którym biegam po parku,stertę pięknych ubrań prosto z wybiegu,będę na studiach,będę szalenie lubiana i popularna...chyba każda mała dziewczynka tak myśli ale to raczej się nie sprawdza.Nie jestem lubiana ani popularna,nie studiuje,nie mam super extra ciuchów,mój duży pies umarł jakieś 3 miesiące temu a mężczyzna przy moim boku...nie rozumiem relacji która nas łączy,dla niego powinnam być ładniejsza,mądrzejsza,powinnam być chyba blondynką,słyszałam ,że one podobają się facetom po 30-stce.Ale nie,jestem sobą,chudą brunetką z okropnym akcentem i nawykami których jest przeciwnikiem a on trwa,
Matka nawet nie zadzwoniła z okazji 20-stki,w sumie,nawet tego nie oczekiwałam.Tylko były ojczym,facet z którym łączy mnie tylko to ,że kiedyś był mężem mojej matki i ,ze jest ojcem mojej siostry.

22.01.2011 o godz. 22:38
Jest tak.On załatwił mi miejsce w prywatnym ośrodku leczenia uzależnień.Byliśmy tam,wszystko ładnie,pięknie.Czas pobytu to minimum 15 tygodni,reszte w zależności od pacjenta.Gruba kasa ale udało nam się skontaktować z ćpunem który wyszedł stamtąd
i nie bierze już piąty rok,rzucił palenie i picie i planuje ślub.
Spokojnie,w drugiej fazie mają tam, internet więc...nie będzie tak źle.Może coś napisze.
Czas najwyższy wziąć się za siebie,zaczynam 1 lutego,chcę jesze podpisać papiery ,ze zgadzam się na ich metody leczenia i nie będe ich kwestionować,inaczej,kwestionować będe,nie będe miała prawa głosu.To dobre.
Życzcie mi wytrwałości w dążeniu do celów.

Tagi: oj tak.
09.01.2011 o godz. 21:53
Choć nie całkiem.Miasto świętuje,nie mam pojęcia co ale nie daje za wygraną a najbardziej moi sąsiedzi z góry i ich hity pt.Disco Polo mym życiem wykańczają mnie.
Na szczęście zmykam na imprezę sponsorowaną przez MONAR co jest jej minusem ale niestety tylko na taką mnie zaproszono.Mojego partnera(?) życiowego ominie ta zabawa(o tak...na pewno by poszedł) ponieważ matka mu umarła wczoraj i po prostu nie wypada a zresztą jest z ojcem gdzieś koło Poznania...

Więc Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku
Tagi: ...
31.12.2010 o godz. 19:47
jestem głupią ćpunką.Po prawie 5 latach potrafię to stwierdzić bez zawahania.
Czuję,że gdybym wtedy nie przestała już by mnie nie było.Ostatni detoks był tak okropny ,że chciałam umrzeć dla działki by przestało się to dziać ale jestem głupia.Mam strasznie krótką pamięć i gdy widzę starych znajomych z otwartymi rękami biegnę do nich bez zastanowienia.Siedzę w kącie parę godzin i sama sobie nie wierze,świat znów jest piękny a ta melina nie śmierdzi,nie jest brudna i zapominam ,że tam gdzie są teraz moje plecy były kiedyś plecy Rudego.A teraz siedzę sobie w moim mieszkaniu,wmawiam sobie że jest ok ale czuję ,że zaczynam być chora.


wesołych świąt.
Tagi: ...
23.12.2010 o godz. 22:33

obracam się wokół własnej osi.

Popierdolone to życie.
Tagi: popierdolone
09.12.2010 o godz. 20:39
Cóż za wspaniałe uczucie gdy możesz policzyć swoje żebra...Powracam do dawnego stanu rzeczy,powoli się zatapiam w rytm miasta.Nie sądziłam ,że życie bez cpania jest tak bardzo brudne,nudne,bolesne. Myślałam ze po będzie pięknie i kolorowo.Kiedyś,gdy napadał mnie dół po prostu wystarczyło sobie strzelić ale teraz nie można.To wszystko wraca,budząc się z ciężarem przygniatającym klatkę piersiową i bólem w sercu staram się wmówić sobie ,że to normalne.Kurwa!To nie jest normalne.
Chodzę w tamte miejsca i rozmawiam jak to fajnie jest być czystym,okłamuje ich bo widzę jak umierają i czasem jeszcze coś wypale z nimi dla towarzystwa,mam z kim porozmawiać bo teraz...czuje się jak szczeniaczek zostawiony w lesie w środku zimy...Czuję się jak sierota bez rodziny a przecież ją mam,rodzina się do mnie nie przyznaję.Chyba się im nie dziwie.
Tagi: boli mnie.
08.12.2010 o godz. 21:31
Cały dzień włóczyłam się po mieście.Moje kości zamarzły i nie czułam już nic.Miałam nadzieje zamarznąć i być tylko statystyką.Los znowu spłatał mi figla,zawędrowałam na plac kamienicy w której kiedyś mieszkałam.Miałam nadzieje na jakiś znak,myślałam ,że moje serce zaleje miód wspomnień ale nic się nie stało.Stałam po kolana w śniegu i nie potrafiłam sobie przypomnieć które okna to mój stary pokój.Przeszłość.Ona chyba nie jest mi potrzebna do życia.
Jedyne czego teraz chcę to utrzymać kontrolę nad tym co robię i jak żyję.Jestem czysta,nie mam ochoty tego zmnieniac.Życie jednak pokazało mi ,że jedna zła decyzja uniemożliwia podjęcie następnych,to jak domino.Do tego boli mnie serce a dzisiejszy spacer mnie wykończył,dragi do gówno.
Tagi: ouhhb
05.12.2010 o godz. 18:54
Po wszystkim została mi blizna pod pępkiem.
Tyle.
Przez małą krótką chwile żałowałam że ją oddałam.Myślałam o nas za parę lat,ja-młoda mama z dobrą pracą i kimś przy boku.Ona właśnie idzie do pierwszej klasy,ma moje oczy i wieczny uśmiech.Macha mi na pożegnanie gdy ją odprowadzam do szkoły.

Ale by przeżywać takie chwile trzeba dużo poświęcić,wiele rzeczy za które jestem gotowa oddać życie.Znajdzie lepsza rodzinę,będzie miała mamę która codziennie będzie jej gotować obiad i pomagała odrabiać lekcje,będzie mieć ojca który będzie kupował jej drobiazgi i będzie dla niego księżniczką.Gdyby została,przyniosłabym ją do pustego mieszkania,jej matką jest w końcu kobieta która nie potrafi poradzić sobie z własnym życiem a co dopiero zaopiekować się tak mała i kruchą osobą.


Sama potrzebuje opieki,brakuje mi Rudego.Cholera,bez niego wszystko straciło smak,połączyło nas coś tak fatalnego.Razem robiliśmy pierwsze odtrucie, pamiętam ze chyba 15 razy oglądaliśmy Forresta Gumpa choć praktycznie nic z tego filmu nie pamiętam-chciałam po prostu zająć jakoś czas.Potem ciągle mówił Poznasz głupiego po czynach jego. to mu zostało do śmieci,jak pomyśleć to jestem umysłowo chora w takim razie.Albo jak uciekłam kiedyś z domu i mieszkałam z Rudym,cholerna melina a na samym środku salonu plazma-Rudy mawiał ze lubił dobre filmy choć telewizora nigdy nie podłączył a gdy brakowało mu kasy przehandlował go.Rudy był trochę dziwny,za wszelką cenę chciał sprawić dobre wrażenie ale mu nie wychodziło,choć wyglądało czasem to smiesznie...
Tagi: ...
28.11.2010 o godz. 21:50

Czasami człowiek zrobi wszystko by przestało go boleć,by wreszcie dało mu to spokój.Ja też robiłam różne rzeczy by zdobyć cokolwiek.Boje się tego,boje się tego że jestem teraz zrujnowana finansowo,boje się życia po 17.Chyba już nie chce do tego wracać.
Tagi: ...
14.11.2010 o godz. 18:20

17. mam cesarke.
17. wszystko co się zaczeło,brutalnie się skończy.

Od ostatniego wpisu nic się praktycznie nie zmieniło.Oczywiście przeżyłam skromny upadek nad grobem ojca przez cholerny napis "A śmierć jest tak punktualna,
że nie zawsze w porę."
.Co by było gdyby on żył,co by było gdyby okazał się kochającym ojcem i nigdy by mi nie pozwolił na błędy,by było inaczej.By była rodzina,ciepło...nie wiem.ale patrząc na jedyne zdjęcie jego jakie mam czuje bijące ciepło od niego i nie wyobrażam sobie by był taki jak słyszałam...
I zabolało mnie ze nikt nie odwiedza grobu Rudego.Krzywy drewniany krzyż i lampki jeszcze z pogrzebu(zaledwie kilka) świadczą jedynie o tym ,że chcą o nim zapomnieć.Nie moge znieśc myśli że mnie też tak łatwo wykreślą z pamięci.
Tagi: ...
05.11.2010 o godz. 22:05
Doszłam do wniosku,ze wyglądam już jak człowiek żyjący,oddychający,cośtam jedzący a nie jak trup który dziwnym przypadkiem nie leży teraz w kałuży krwi którą tam zostawił.Oczywiscie mojemu organizmowi to przeszkadza bo ciągle się buntuje,nie powinnien.Nie,mój organizm jest chory psychicznie.Ja jestem chora psychicznie.


Podszedł do mnie wczoraj facen na mieście gdy wychodziłam ze sklepu.Taki koło 40-stki,przystojny,dobrze ubrany ale mający w sobie coś odpychającego...Wiesz,ja bardzo lubie kobiety w ciąży.Moze spędzimy troche czasu?Pomogę Ci.-tak powiedział.
Po prostu mnie zatkało,może myślał ze wyglądam na łatwą albo ze potrzebuje pieniędzy.hmmm.Łatwa nie jestem,przynajmniej tak sądze,a pieniędzy faktycznie potrzebuje ale nie mam zamiaru się sprzedawać jakiemuś zboczeńcowi w wieku mojej matki...

koniec.
Tagi: no to tyle.
24.10.2010 o godz. 11:25
Zdechł pies.
Moja wina,moja wina.Moja bardzo wielka wina.



Niechciane dziecko,niechciane dziecko,jak się czujesz?
Coś cię boli?
Twoją matke boli wszystko,boli jak nigdy nie bolało.Nawet na największym głodzie...Nie boli ciało.Boli wszystko ale nie ciało.To dziwny ból.W bezuczuciowym człeku obudziła się dusza.
Drogie,niechicane dziecko.Twoją matke boli sumienie.Zlokalizowała je...około północy dziś w nocy.I płakała,płakała całą noc...nigdy tak nie płakała,nawet na największym głodzie.Cokolwiek zrobi będzie to złe wyjście,zresztą narobiła już tyle złego...Więc,drogie,niechiane dziecko.Nie miej do niej pretensji,nie zadawaj pytania daczego?Twoja niekochająca matka prawdopodobnie nigdy nie będzie umiała spojrzeć Ci w twarz.Twoja matka do końca będzie nosić w sercu nadzieje że będziesz lepszą osobą od niej.Ona tylko tego chce dla ciebie.
Ma nadzieje że nie będziesz jej szukać,bo znajdziesz tylko grób,zanim zaczniesz pojmować kto to matka i co ci zrobiła jej pewnie już nie będzie.
Ta choroba trwa około 8 lat,wiec jej zostało 4 lata...Umrze przed swoimi 25 urodzinami.Dziś ma 19 lat.Mało...tylko 19 lat.Zaryzykujmy stwierdzeniem że jest gówniarą.Gówniarą która przez ostatnie 4 lata sądziła ze jest niezwykle dorosła i mądra.
Ale dziękuje Ci,niechciane dziecko,dzięki tobie,ona przeżyła troche czasu świadomie.
Tagi: ...
18.10.2010 o godz. 20:30
Stan wagi dzisiejszy:56 kilo.
Nigdy tyle nie ważyłam,nigdy nie przekroczyłam magicznej liczby 50.
Nie podoba mi się to,nie wiem jak będe wygladać.

Mam jakieś obawy,nie czuje się dobrze.Terapeutka mówi ze to minie ale i ona nie powiedziała słowa o tym czy kiedykolwiek wyjde z tego bagna.Powiedziała że wiem to tylko JA.
Kim jestem?
Narkomanką.
Opuszczoną dziewczyną-bo słowo kobieta nie przechodzi mi przez gardło ile pomyśle o kobietach w prawdziwym tego słowa znaczeniu.
Jestem chora psychicznie.
Jestem samobójcą.
Jestem pustką.Tak samo pustą jak moje mieszkanie.
Jestem matką.I to przeraza najbardziej,wszystko inne przychodzi łatwo.To jest prawdą która chce usunąć z głowy.Codziennie budząc się rano myśle: To jest sen.
Ale to nie jest sen,to nigdy nie był sen-moge dotknąć brzucha i wyczuć ruchy płodu-płodu,bo boje się nazwać to zjawisko dzieckiem,moim dzieckiem w obawie przed miłością.
Brakuje mi jeszcze uczuć.Ktoś mi kiedyś powiedział,że się ich wyzbywam.jest mi łatwiej,nie dręczy mnie to cholerne sumienie-a może jednak dręczy?
Czekam na termin cesarki.Chce by to było jak najszybciej.
Matką nie jest kobieta która urodzi dziecko.Matką jest kobieta która nauczy go miłości,dobroci,będzie przy nim gdy pierwszy raz pójdzie do szkoły,gdy skończy zerówke,gdy będzie miał problemy,pomoże.Więc kobieta którą tyle lat nazywałam matką nią nie jest.
Tagi: ...
12.10.2010 o godz. 20:50

Mam oschote sobie coś pieprznąć.Ale to nie przez chcice,potrzebuje wyrwać się z tej cholernej,przegranej rzeczywistości...a nie moge się nawet napić.

Cholenie się czuje,kiedyś mogłam chociaż z Rudym posiedzieć i pogodać-a teraz?
Nie ma Rudego,nie ma ludzi z którymi się przyjaźniłam.Moi byli ułożyli sobie życie,mają swoje kobiety,dom,samochód,prace...
Tagi: 7 miesiąc
09.10.2010 o godz. 10:16

?

Długo nie pisałam.Zawsze gdy otwieram laptopa pierwsze co robie to zaglądam na bloblo i sprawdzam co u was

Mam dziś jeden z marniejszych dni choć za oknem piękna jesień(no może nie w tej chwili).Moje ciało znowu się buntuje a przez głowe przedostaje się najcichszy dzwięk i roznosi ją od środka...ale ja nie daje za wygraną i katuje się dalej.

Boże..przypomniałam sobie jak się miało 15/16 lat piło się te cholerne patyki i ruszało zdobywać miasto...i tak bym chciała by to wszystko wróciło,bym mogła zmienić pare złych decyzji,naprawić pare wybitych szyb mojego życia.Tylko czemu o wszystkim człowiek decyduje gdy jest gnojkiem i jego życiową aspiracją zniszczenie wszystkiego włączając w to siebie...
Tagi: ...
04.10.2010 o godz. 20:51
terapia-odwykowa
statystyki
sekcja użytkownika
Każdy dzień jest wyrwanym kłem z paszczy wilka, może nadejdzie czas, że nie będzie już mógł kąsać. A jednak wszyscy uważają, że narkomania jest nieuleczalna, więc skąd brać wiarę i siły na pracę Syzyfa?